Panta Rhei

Tak Piotrek do exhibicji mojej osoby i mojeg zycia! Chce sobie postawic pomnik, bo przeciez nikt za mnie tego nie zrobi, bo niczym sobie nie zasluzylam na taki zaszczyt. Tak wiec nie mam innego wyjscia...

27 sierpnia 2008

SIERPIEN


Sierpien pachnacy sianokosami, suchymi trawami i zblizajacym sie rokiem szkolnym.
Ciekawa jestem kiedy przestane za poczatek roku uznawac ROK SZKOLNY/ROK AKADEMICKI/WRZESIEN!
To juz takie zboczenie po tylu latach nauki.
Przejdzie w krotce, tak czuje:)
A narazie zatapiam klapki w krowim blocie przysypanym sloma:)
Dalabym jeszcze pare slomiano-sierpniowych zdjec, ale chyba sie nie da pomiescic wiecej niz jedno w jednym zapisku.
Posted by Picasa

21 sierpnia 2008

...



Tak mi sie bolesnie zatesknilam.

Boje sie o niej myslec, bo to zawsze boli.

Smutne.

Zwlaszcza ze na koniec nie bylo tak jak powino byc.

I to najbardziej boli, bo budzi sie zal, a nie ma nic gorszego jak zal w kazdej odmianie. Zal, ze sie nie bylo...

Nie mam sobie nic do zarzucenia, bo po prostu niemoglam nic zrobic i niczemu nie jestem winna, ale zal z bezsilonosci tez istnieje i tez boli.

ZAL I SMUTEK

Etykiety: